„Abba, Ojcze…”

Odsłony: 20

załącznik 21/2022

Ewangelia (Łk 11, 1-13)


Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: “Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów”. A On rzekł do nich: “Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”. Dalej mówił do nich: “Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.

Jezus w dzisiejszej Ewangelii poleca uczniom, aby zwracali się do Boga „Ojcze…” i równocześnie wyjaśnia im kim dla Niego jest Bóg, mówi o tym jaki On jest. I dla nas Bóg jest Ojcem, ale nasze wyobrażenie ojcostwa Boga może być różne, a często jest zniekształcone przez obraz naszego ziemskiego ojca, który być może nie zawsze był na wzór Boga Ojca. Jednak Jezus stara się pokazać uczniom i również nam, że Bóg jest inny i kocha inaczej niż człowiek zraniony grzechem.

Bóg jest naszym Ojcem. Jego miłość do nas jest największą miłością jaką możemy sobie wyobrazić – na dowód tego Bóg oddaje nam swojego Syna, ofiaruje Go nam, pozwala, abyśmy Go znieważyli i ukrzyżowali, nie zostawia Go dla siebie, ale chce nam dać życie, prosi Jezusa o ofiarę z siebie, abyśmy my mogli być z Nim, abyśmy byli zbawieni. Wydać dobrowolnie własne ukochane dziecko na śmierć, oddać swój najcenniejszy skarb – tylko miłość może uzasadnić taki czyn. Bóg Ojciec decyduje się na to, bo ukochał człowieka, ukochał każdego z nas, Jego miłość jest większa niż ludzkie kalkulacje i wyobrażenia – Bóg kocha bezwarunkowo i nawet grzech nie jest w stanie sprawić, że wycofa się ze swojej wierności wobec człowieka. Bóg jest miłosierny i chce nam przebaczać, jest kochający, troskliwy – nie pozostawia człowieka samemu sobie, chce abyśmy powierzali Mu nasze codzienne sprawy.

Prośmy, a otrzymamy – Jezus uczy nas modlitwy zaufania Ojcu i Jego planom. On ma z Bogiem szczególną więź – On wie co to znaczy być Synem Ojca. Każdy z nas na mocy chrztu świętego stał się dzieckiem Bożym, a więc możemy, tak jak Jezus, zwracać się do Boga: „Ojcze…”. Uczmy się od Jezusa takiej modlitwy, która będzie na wzór Jego relacji z Ojcem.

Jakie emocje, uczucia budzi w Tobie fakt, że jesteś synem/córką Boga? Co czujesz w sercu kiedy zwracasz się do Boga: „Ojcze”? Lęk, zakłopotanie? A może wdzięczność, radość? Pomyśl o tym…

Pomódl się dzisiaj modlitwą: „Ojcze nasz…”.