• 10 lipca 2022

„Idź, i Ty czyń podobnie”

Odsłony: 27

załącznik 19/2022

Ewangelia (Łk 10,25-37)


Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: ”Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”. Jezus mu odpowiedział: ”Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?”. On rzekł: ”Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego”. Jezus rzekł do niego: ”Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył”. Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: ”A kto jest moim bliźnim?”. Jezus, nawiązując do tego, rzekł: ”Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: “Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”. Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?”. On odpowiedział: ”Ten, który mu okazał miłosierdzie”. Jezus mu rzekł: ”Idź, i ty czyń podobnie”.

Jezus w dzisiejszym Słowie zachęca do tego, aby wypełniać przykazania, a w szczególności to najważniejsze w którym zawierają się wszystkie inne, czyli przykazanie miłości. Słuchać Jego głosu i kochać – tego wymaga od nas Bóg. Jest to dla nas zadanie na całe życie – uczyć się takiej miłości, aby zawsze i każdemu okazać miłosierdzie. Nie jest to proste zadanie, ale Jezus zapewnia nas, że wykonalne i że o to nas właśnie prosi – o miłość.

Kochać Boga to kochać drugiego człowieka i samego siebie. Nie wolno nam zapomnieć o miłości do siebie. Nie chodzi tu o egoizm, ale o to aby pamiętać, że my również potrzebujemy miłości, jesteśmy ważni i nam samym także należy się troska – chodzi o to, aby pamiętać, że najpierw sami potrzebujemy, aby ktoś nas pokochał, żebyśmy tą miłość, której doświadczamy mogli okazać innym. Tym który kocha nas zawsze jest Bóg i to On najpierw pochyla się nad nami, nad naszym grzechem i słabością, abyśmy potem mogli to samo czynić bliźnim, nawet wtedy kiedy nas ranią i grzeszą, kiedy trudno nam jest ich kochać.

Jezus zwraca uwagę na to żebyśmy byli uważni na innych, nie mijali ludzi obojętnie, ale znaleźli czas i możliwości, aby się nad każdym z nich pochylić, aby znaleźć sposób jak ich pokochać. Miłość jest twórcza, czasem nie potrzeba wiele – uśmiech, dobre słowo, gest życzliwości, to często wystarczy. Dla nas to może być niewiele, ale dla kogoś może być czymś bardzo ważnym. W oczach Bożych żaden przejaw dobroci nie pozostaje niezauważony.

A Ty? Czy okażesz dzisiaj miłość? Kogo Bóg stawia Ci na drodze, abyś go kochał?